Wywiad z Erną Maciejewską

Erna Emma Maciejewska z d. Klikar.

Our Blog post image goes here

Na świat przychodzi w Łodzi 24 listopada 1897 r. Pochodzi z łódzkiej niemieckiej rodziny. Ewangeliczka. Podobnie jak jej cała rodzina z obu stron. Jej pierwszym językiem jest niemiecki, drugim rosyjski, trzecim polski. W Łodzi kończy rosyjskie gimnazjum. Studiuje historię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w Lublinie (KUL). Kończy tę uczelnię w 1921 r. Jest jedną z pierwszych 100 absolwentek i jedną z pierwszych studentek w tej części Europy w ogóle. Po ukończeniu studiów wraca do Łodzi, gdzie poznaje swego męża – Jerzego Konrada Maciejewskiego. Biorą ślub 1 marca 1924 r. w Łodzi, w Kościele Św. Trójcy. W drugiej połowie lat 20-tych, po tym jak mąż Erny – Jerzy – dostaje pracę na etacie dziennikarskim w redakcji „Polski Zbrojnej” w Warszawie, przenoszą się do stolicy, gdzie wynajmują swoje pierwsze wspólne mieszkanie w centrum miasta. Znajdowało się ono najprawdopodobniej przy ul. Hożej. W 1926 r. rodzi się pierwszy syn Erny – Witold (który po 7 latach życia umiera, prawdopodobnie na łamliwość kości). W 1935 na świat przychodzi kolejnych dwóch synów, bliźniaków: Piotr i Tomasz. Piotrek umiera zaraz po urodzeniu.

W 1932 r. Erna i Jerzy budują dom na warszawskim Boernerowie, gdzie do dzisiaj mieszka rodzina Maciejewskich (ulica Sobczaka 18, przed wojną POW – Polskiej Organizacji Wojskowej). W czasie okupacji (podczas gdy Jerzy jest internowany w Szwajcarii), udziela korepetycji z niemieckiego i stara się zarobić na życie. Dorabia sprzedając mięso, które wynosi z niemieckiej rzeźni brat Jerzego, Michał Maciejowicz. Pomimo, że podczas okupacji jej życie byłoby po stokroć łatwiejsze, ostatecznie nie podpisuje volkslisty. Co więcej – widząc okrucieństwo hitlerowców – wyrzeka się swoich niemieckich korzeni. Język niemiecki, którym posługuje się biegle, wielokrotnie ratuje ją i jej syna z opresji. Po wojnie rozpoczyna pracę na Boernerowie jako nauczycielka w szkole średniej dla oficerów WP (bez matury). Uczy geografii i geologii – aż do 1949 r. W latach 1949 – 1955 jest nauczycielką w prywatnym liceum, również na Boernerowie. Potem udziela prywatnych lekcji z geografii i niemieckiego. Bardzo dobra matka, dobra teściowa. Ciepły człowiek. Mądra i oczytana kobieta. Bardzo lubiana i szanowana przez ludzi. Przez dom na Bernerowie, przez blisko 40 lat przewija się mnóstwo ludzi, dziennikarzy, warszawskich inteligentów (głównie znajomych jej męża Jerzego). Ona nie jest w centrum zainteresowania, ale wszyscy liczą się z jej opinią. Umiera 20 marca 1975 r. w warszawskim Szpitalu na Lesznie, z powodu perforacji wrzodu dwunastnicy (źle postawiona diagnoza). Pochowana w 69 alei na Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim przy ulicy Młynarskiej. Matka Tomasza Maciejewskiego.

Po osiągnięciu wieku emerytalnego mogła otrzymać paszport. Umożliwiło Jej to prawie dwumiesięczny wyjazd do przyjaciół w NRD i RFN. Po powrocie nagrany został z Nią dwugodzinny wywiad zawierający spostrzeżenia o Niemczech czasów Kanclerza Brandta.